Podróże i turystyka

PIASKI – MAŁY RAJ NA „KOŃCU ŚWIATA”

plaża i morze

Sezon wakacyjny nadal trwa, choć większość z nas urlopy ma już za sobą. Jako wielbicielka nadmorskich klimatów nie byłabym sobą, gdybym nie zaprosiła Was nad morze jeszcze tego lata. Duże kurorty i ośrodki wypoczynkowe na północy Polski cieszą się sporą popularnością o tej porze roku i wszyscy wiemy z czym pobyt w nich się wiąże. Poza plażą i wodą, które jak magnes przyciągają tłumy spragnionych orzeźwienia i relaksu turystów, czyhają tu na nas pułapki w postaci nie morza, ale całego oceanu zmęczonych plażowaniem urlopowiczów, snujących się bez celu po wąskich chodnikach wzdłuż głównej ulicy tam i z powrotem, nie bardzo wiedzących co ze sobą począć. Do tego jeszcze hałas, krzyki, głośny śmiech oraz kolejki w sklepach i polowanie na wolne stoliki w licznych knajpkach stanowią przeciwieństwo naszego wyobrażenia o spokoju i komforcie w czasie letniego wypoczynku. Dlatego pozwólcie, że tym razem skupię się na miejscu, które oferuje ciszę i bliskość natury, a które miałam szczęście odwiedzić w lipcu tego roku.

Piaski – widok głównej ulicy

Piaski, bo o nich mowa, to mała, urokliwa miejscowość, położona na samym końcu Mierzei Wiślanej, tuż przy granicy z Rosją. Długie, niemalże bezludne plaże, czysta woda i piękno otaczającej przyrody to największe walory tego miejsca. Znajdują się tu tylko dwa sklepy spożywcze, trzy restauracje, kawiarnia serwująca aromatyczną kawę i pyszne desery oraz wypożyczalnia rowerów. Brak tu ośrodków wczasowych, a do dyspozycji gości pozostają campingi i pokoje w pensjonatach. Nie uświadczycie w Piaskach tabunów głośnych wczasowiczów, gdyż jest to zakątek, który urzeka wielbicieli harmonii, ukojenia i równowagi, poszukujących warunków sprzyjających wyciszeniu i wytchnieniu po całorocznej pracy. W pakiecie wraz z noclegami, przemiłą atmosferą i ogromną życzliwością ze strony mieszkańców, dostajecie tu gwarancję nabrania sił i naładowania baterii na resztę roku.

Plaża w Piaskach

Główną atrakcją pobytu w tej malowniczej okolicy jest oczywiście plaża, pod warunkiem, że dopisuje pogoda. Kiedy jednak aura płata figla warto wybrać się na wycieczkę rowerową. Mamy do dyspozycji wiodącą przez las wzdłuż mierzei ścieżkę rowerową i do wyboru dwa kierunki – do granicy z Rosją (dystans około 3 km) i do położonej 12 km na zachód Krynicy Morskiej. Jeśli zdecydujemy się na tę drugą opcję, możemy po drodze odwiedzić kilka ciekawych zakątków. Pierwszym z nich jest tzw. Skarpa, czyli czynny klif od strony Zalewu Wiślanego, będący idealnym miejscem na plener fotograficzny. Kolejny mały cud natury to usytuowana w odległości 5 km od Piasków Góra Pirata, z której widać zarówno morze, jaki zalew. I wreszcie najwyższe wzniesienie na Mierzei – położony na wysokości 49 m. n.p.m. tuż przy wjeździe do Krynicy Morskiej Wielbłądzi Garb. Jest to jednocześnie najwyższa stała wydma w Europie. U jej podnóży należy zostawić rower i udać się pieszo na sam szczyt. Wspinaczka zajmuje 15 minut, ale widok, który rozciąga się z tego miejsca rekompensuje cały wysiłek.

1. Przy granicy z Rosją / 2. Widok na zatokę Wiślaną
3. Ścieżka wiodąca nad morze / 4. Wejście na plażę

Pozostaje mi wspomnieć jeszcze o niedogodnościach związanych z wypoczynkiem w Piaskach, bo przecież zawsze jakieś są. W tym przypadku jednakże można je wyliczyć na palcach jednej ręki. Tak więc, ze względu na małą liczbę jadłodajni i tym samym brak konkurencji, ceny serwowanych w nich potraw są trochę wyższe niż np. w Krynicy. Większe zakupy też niestety trzeba zrobić po sąsiedzku. W Piaskach nie kupicie odzieży, bardziej wyszukanych produktów spożywczych, a nawet prasy. Ponadto, bliskość przyrody, którą postrzegam jako ogromny atut tego miejsca, również niesie ze sobą pewne zagrożenie. Mam tu na myśli lochy dzików, które wraz z małymi warchlakami panoszą się nie tylko w pobliżu lasów, ale nierzadko również na ulicach. W związku z tym niewinny spacer z psem przy odrobinie nieuwagi może zamienić się w mało przyjemne doświadczenie. I najważniejsze, przestroga dla tych, którzy nawet na urlopie nie potrafią zrezygnować z komórki i Internetu. Otóż, łatwo tu o „złapanie” rosyjskiego roamingu, który po otrzymaniu rachunku za telefon może się okazać dość kosztowny.

Kobieta z psem na ławce w lesie

las

plaża w Piaskach

mężczyzna idący ścieżką przez las

Te drobne minusy jednakże nie powinny nikogo zniechęcić, a niewielkie utrudnienia przy odrobinie ostrożności i zapobiegliwości są łatwe do wyeliminowania. Spędziłam w Piaskach 7 dni i wierzcie mi, że po raz pierwszy w życiu nie miałam ochoty wracać do domu. Zakochałam się w tym miejscu bez pamięci. Magia tego zacisza, bliskość przyrody, czyste powietrze, niezwykły aromat sosnowego lasu w żadnym innym miejscu, które odwiedziłam nie były tak mocno odczuwalne. Brzmi niewiarygodnie? Zbyt bajkowo? Wybierzcie się tam i przekonajcie na własnej skórze. Pamiętajcie tylko o największym  problemie – problemie z pożegnaniem… 😉

 

 

 

 

 

 

 

Tagged , , , , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.